niedziela, 19 marca 2017

SAL u Zimnej

Hejo! Jak się macie? Przyznam się szczerze, że mam dzisiaj ogromnego lenia i dziwię się, że w ogóle zmusiłam się do pisania :D ale... jestem i chciałabym dzisiaj zaprosić Was do wspólnego wyszywania. To chyba pierwszy oficjalny SAL na moim blogu!
Dylemat był ogromny, bo masę wzorków miałam w głowie... Nawet na FB poprosiłam dziewczyny o pomoc w wyborze! Ostatecznie zdecydowałam się na kolorowe papużki faliste od Bothy Threads. Idealne na pierwsze dni wiosny. Ciekawe czy pamiętacie Egzotyczne papugi? - te słodziaki będą do kompletu! A więc kto ma ochotę na wspólną zabawę? 


Zasady na luzie! 

1. Zgłaszamy się pod tym postem za pomocą magicznego ustrojstwa Inlinkz.
2. Zapisy będą trwać tydzień, czyli do 26 marca
3. Początek zabawy więc 26 marca :D 
4. Postępy pokazujemy każdego tygodnia w ŚRODĘ. 
5. Kolory nici, materiał - dowolne. 
6. Nie ma daty zakończenia, jednak będzie mi miło zobaczyć ukończone papugi wszystkich uczestników.
7. Wzór podeślę na melja.
8. Banerek możecie wrzucić na swoim blogu, choć nie jest to konieczne.
9. I przede wszystkim! Bawmy się dobrze! :) 

10. Dodaję rozmiar obrazka: haftując na 16 ct - gotowy hafcik będzie miał 30 x 10cm,
"pole haftowania" to 184x58

To by było chyba na tyle...

Buziolki! 

czwartek, 16 marca 2017

Lapacz snów ~Final~

Hejo moi kochani. Wracam wreszcie do Was z krzyżykami, i to z jakimi?! Skończyłam mojego cudnego Łapacza snów. Post miał pojawić się wczoraj, ale jak zobaczyłam prognozę pogody na dzisiaj, nawet się nie zastanawiałam i z samego rana poleciałam do parku żeby zrobić kilka zdjęć Lwa. 


haft: Dream Catcher - Lew 1, zaprojektowany przez Lkacross,
haftowany na lnie Zweigar Belfast 30 ct, kolor Blue Spruce* (578) 
* świerk niebieski,
nici DMC według legendy





Czysta przyjemność podczas haftowania, nawet "mieszane" kolory mi tak nie dokuczały, co prawda przy konturach prawie wysiadłam, ale efekt końcowy wszystko wynagradza :D



Mam nadzieję, że w tę niedzielę pojawicie się liczni, szykuję wspólną zabawę! Buziaki!

niedziela, 12 marca 2017

Niedziela z Zimną ~Podróże małe i duże~

Hejo! Na wstępie bardzo przepraszam za ciszę na blogu. W środę chciałam Wam pokazać Lwa, ale kurczaczki nie udało mi się go skończyć. Zabrakło dosłownie kilku kresek... Łapacza snów pokażę Wam w tę środę. 

Dzisiaj zabieram Was na wycieczkę. I to nie po Bordeaux! . 


W tym tygodniu miałam "długi weekend", od razu powiedziałam, że chcę gdzieś się wybrać... Grzechem byłoby nie skorzystać z okazji i przez 3 dni siedzieć na tyłku. Moja Lista miejsc do poznania w regionie Nowej Akwitanii jest mega długaśna, ciężko było zdecydować się od czego zacząć. Wybór pierwszej wycieczki 2017 padł na miasteczko Périgueux, położone 110 km od Bordeaux, godzinka z hakiem jazdy pociągiem. 
Dodatkowo, pogodę mieliśmy jak marzenie, prawdziwa wiosna, 23°C, słoneczko pełną gębą, żadnej chmurki na niebie. 


Zapraszam na wycieczkę po zaskakującym miasteczku Périgueux, gdzie podczas spaceru możemy podziwiać dziedzictwo galloromańskie, średniowieczne i z epoki renesansu. Miłego zwiedzania. 












Dziękuję za miłe komentarze! :) Do zobaczenia w środę! 



niedziela, 5 marca 2017

Niedziela z Zimna ~Zimna sie uczy~

Cześć Kochani! :) 
Miesiąc minął, przychodzę więc do Was z kolejnym odcinkiem moich zmagań z nauką szycia na maszynie. Muszę Wam powiedzieć, że idzie mi coraz lepiej, chyba moja blond czupryna w końcu załapała podstawy. Krawiecko może jeszcze nie szaleję, ale pomysły i chęci są, póki co tylko takie na poziomie przedszkolaka.   

Chcecie zobaczyć co Zimna się dzisiaj nauczyła? 


Etui na czytnik ebooków był, okładka na zeszyt była, czas na dekoracyjną girlandę z trójkątów! 











Mam talent co nie? ☺ Projektanci mody strzeżcie się, nowa gwiazda nadchodzi... haha ^.^ 

Jest mi przykro, że nie mogłam Wam pokazać zdjęcia w całości. Jestem w trakcie dopieszczania mojego własnego... hmmm... warsztatu :D Niedługo Wam go pokażę.  

Mam do Was pytanie, czy te moje niedziele się Wam podobają? 






Dzienkju wielkie za genialne komentarze! Buziole i do następnego! :) 

środa, 1 marca 2017

#MaTourEiffelColorée

Heeeejo! Jak się macie? Ja z radochą przymierzam się do mojego "weekendu". Właśnie zasiadłam w kanapie, herbatka gotowa, mój Lew, za którym tak bardzo tęskniłam, czeka na kolanach. Najpierw jednak króciutki post  :) 

Dosłownie z językiem na brodzie udało mi się skończyć konkursowy haft!  Powstała okładka na album/pamiętnik/zeszyt. Skorzystałam z tego tutka
Zdjęcie zgłosiłam na Instagramie i FB. Wyniki 5 marca, dam Wam znać jakby co :) 



Haft: Ma Tour Eiffel Colorée, 
haftowany na lnie Zweigart Belfast 32ct kolor jasny naturalny,
nitki dobierane na oko + mulina metalizowana DMC


Dziękuję za Waszą obecność na blogasie! :) Lecę do mojego Łapacza... ❤❤❤